Zastanówcie się, czy…

Zastanówcie się, czy podołacie tu FINANSOWO!

Jak już wspominałem wcześniej, 90% ludzi korzystających z tagu #wroclaw mieszka tu tymczasowo, ponieważ różne koleje losu wymusiły na nich opuszczenie ich miast i wsi.

Post ten jest oczywiście aktualny dla innych miast TOP5 czyli #warszawa #poznan #krakow #gdansk

Wrocław jako miasto dobrobytu jawi się rzeszy przyjeżdżających tu ludzi jako ziemia obiecana, wymagająca jednak wielu poświęceń i ciężkiej pracy.

Chciałbym, żebyście wiedzieli o KOSZTACH ŻYCIA we Wrocławiu (i innych podobnych dużych miastach)

Wyobraźcie sobie, ze jako dwudziestokilkulatkowie przeprowadzacie się do Wrocławia i poznajecie tu swoją przyszłą żonę.
Macie pracę za 3000 zł netto (4130 zł brutto), więc we dwoje zarabiacie magiczne 6000 zł netto! To daje prawie 1400 euro miesięcznie na rękę! W Polsce!

6000 zł netto we Wrocławiu na parę to przecież spore pieniądze!

No to przejdźmy do realiów.

– kopno mieszkania – 450.000 zl za mieszkanie 50m2 w znośnej lokalizacji (nie Jagodno, Mirków czy Lutynia) Musicie mieć przynajmniej 10% wkładu własnego, ale to pomijam. Sprawdziłem koszt raty – najtaniej wychodzi w PKO – 2460 zł za kredyt na 20 lat (644.000 zł do spłaty)
– utrzymania mieszkania – czynsz + koszty eksploatacyjne – kolejne 500 zł miesięcznie
– koszty komórek/internetu/telewizji – 200 zł miesięcznie
– koszty jedzenia – 1000 zł miesięcznie (przy skromnym budżecie 33 zł dziennie na 2 osoby!)
– koszty środków czystości, kosmetyków – 200 zł miesięcznie (żona potrzebuje perfumy, maskary, podkłady, itp.)
– koszty auta – 600 zł miesięcznie (koszt paliwa, ubezpieczenia, parkingów, przeglądów, niezapowiedzianych awarii)
– koszty wyjścia do miasta – do kina/knajpy/pizzerii – 400 zł miesięcznie (przy skromnym założeniu, ze wychodzimy 1 w tygodniu i wydajemy po 50 zł na osobę, czyli po 2 drinki, albio po 4 piwa)

Póki co moi drodzy jesteśmy na poziomie 5360zl… (WTF)

Macie jakieś pytania???

Przecież ja nawet nie ująłem w tym kosztów zakupu ubrań czy butów. A koszty waszego hobby? Elektronika? Gry komputerowe? Książki? Kino? Basen? Siłownia? A urlop? Wypad do Portugalii czy Tajlandii?

A gdzie pieniądze na dzieci? 500+ to chyba za mało!

Posłuchajcie więc dobrze: Jeżeli pracujecie w takich zawodach jak kasjer, jeżeli pracujecie w oddziale banku, jeżeli jesteście magazynierem czy kierowcą, jeżeli wasz zawód może być wykonywany w każdym innym miejscu, rozważcie wybór zwyczajnie mniejszego i tańszego miasta!

Jeżeli chcecie tu studiować, rozważcie, czy nie możecie podjąć studiów w innym, tańszym mieście, skoro to aż 5 lat odmawiania sobie wszystkiego!

Koszty życia was zjedzą, będziecie sfrustrowani i nie będziecie się tu niestety czuć dobrze, widząc często dobrze ubranych, majętnych ludzi, którzy się tu urodzili.

Bo wiecie jaki jest sekret? Wrocławianie, którzy są tu od końca lat 40-tych zdążyli coś już tu zarobić. Rodzą się kolejne pokolenia i dziedziczą po swoich przodkach. Tak więc nieruchomości dziadków trafiają do wnuków. Wnukowie mają dzisiaj po 20-30 lat i tym samym na starcie operują majątkiem wartym kilkaset a czasami i ponad milion złotych. Ci sami ludzie za te 20, 30 lat odziedziczą kolejny majątek po swoich rodzicach. Czyli wpadnie im do kieszeni kolejne kilkaset lub ponad milion złotych.

Na tym polega ta „niesprawiedliwość” – nowi mają pod górkę, bo zaczynają od zera.

A taki gdańszczanin, poznaniak czy wrocławianin, urodzony w tym mieście ma już swoje mieszkanie, dostanie kolejne i nie musi spłacać żadnego kredytu!

#polskiemiasta #studia #praca #ekonomia