Nie jestem księgowym lecz studiuje ekonomie i jedna sprawa mnie zaciekawiła i jak okazało się dość ciekawa TLDR „ZEROWY PIT Brutto=Netto” Osoba młoda do 26 roku życia z zarobkiem 2250zł brutto na umowę zlecenie płaciła składkę PIT 133zł i ta kwota jest jej oddawana w postaci dodatku do wynagrodzenia tzn zarabia więcej o 133zł więcej i płaci składki emerytalne i ZUS 1634 + 133 (PIT) = 1767 Komentarz nr 1 ^^ A teraz co z studentem pracującym tak samo na umowę zlecenie za 2250zł brutto i nie płacącym składek emerytalnych i zus? Zarabia 1926zł netto Ale państwo mówi że dostanie składkę PIT gdzie w przypadku takiej umowy z studentem PIT wynosi 324zł Czyli mam rozumieć że student zarobi 1926+324=2250 netto?? BRUTTO = NETTO WTF? Najlepsze jest to że jak skonczy student 26 lat to zarabia 2 razy mniej Screen nr 2 ^^ Teraz pracodawca moze ztrudnic studenta z papierkiem 5000 brutto robiąc sobie koszta w wysokosci 60tyś nic nie oddając dla państawa zanizajac przychodzi a studentowi dając 2tys do reki…. Wiem ze moja wypowiedz już poszła w świat na FB a chce kręcić Małysza więc: Kopie treści proszę ustalać ze mną i proszę o podanie autora kwestii razem z linkiem do tego wpisu :) #ekonomia #praca #programista15k #kadry #ksiegowosc #pit #podatki #studbaza Czytaj dalej...

Typowe dla tagu emigracja jest to, że zachwalają ją głównie ludzie, którzy w Polsce zarabiali minimalną krajową i na emigracji zarabiają minimalną krajową. Robotnicy w większości niewykwalifikowani, kierowcy, kasjerzy, magazynierzy, operatorzy sprzętu budowlanego, itp. Dobrze, niech wam się wiedzie! Polska nie jest krajem, w którym możesz dobrze żyć na minimalnej krajowej. Jest jednak druga strona medalu, powyżej 5000 zł Polska zaczyna być fajna. Znam sporo ludzi, którzy zarabiają w okolicach 10 000 zł i więcej. Dla nich emigracja nie ma sensu. W Polsce żyją na większym poziomie, a na zachodzie ich jakość życia by spadła. Wbrew pozorom, takich ludzi w Polsce są całe masy. Jak oni to robią? Korzystają na członkostwie w UE, globalizacji, cyfryzacji wszystkiego. Produkują dla tego mitycznego zachodu, świadczą im usługi i się bogacą. Po prostu kombinują. Sporo osób dorabia się też na imporcie z Chin, jeszcze inni są specjalistami w swoich dziedzinach lub poszukiwanymi fachowcami. Od razu odpowiadam, zaraz ktoś powie, że za granicą zarobiliby jeszcze więcej. Być może, ale mają się tułać w obcym kraju? Po co, skoro w naszym żyje im się dobrze. Ludzie nawet nie wiedzą jakiego mają farta, że urodzili się w Polsce. Kraju w centrum Europy, w UE i tzw. „pierwszym świecie”, a jednocześnie kraju z chujową walutą, który dopiero się teraz bogaci. 90% ludności świata zabiłoby, by się z nami zamienić. #emigracja #polska #gospodarka #biznes #ekonomia Czytaj dalej...